SSC Tuatara Hypercar nadal udało się ustawić rekord prędkości

W trzeciej próbie hipersamochód SSC Tuatara nadal zdołał potwierdzić tytuł najszybszego seryjnego samochodu na świecie: podczas następnego wyścigu samochód pokazywał średnią prędkość 455,3 kilometrów na godzinę, czyli o osiem kilometrów na godzinę szybciej niż były rekordzista Koenigsegg Agera RS.

Pierwsza próba ustanowienia rekordu miała miejsce jesienią ubiegłego roku. Wtedy SSC Tuatara rzekomo pokazywał średnią prędkość 508.73 kilometrów na godzinę, ale wideo z wyścigów wywołało wiele pytań ze strony sceptyków. Druga próba została podjęta w grudniu, ale zakończyła się niepowodzeniem – hipersamochód nawet nie zdołał zbliżyć się do własnego wyniku, średnia prędkość wynosiła tylko 404 kilometry na godzinę.

Hipersamochód SSC Tuatara ustanawia nowy rekord prędkości – 508.73 km/h

Po raz trzeci SSC North America miał wreszcie szczęście: podczas wyścigu na torze Johnny Bohmer Proving Grounds na Florydzie SSC Tuatara przyspieszył do 450,1 km/h w jednym kierunku i 460,4 km/hw drugim. Średnia arytmetyczna, która według przepisów liczy się jako rekord, wyniosła 455,3 km/h. Dla porównania najszybszy do tej pory supersamochód Koenigsegg Agera RS w 2017 roku wykazał wynik 447 kilometrów na godzinę.

Wideo: Napędzany Plus

Podczas bicia rekordu SSC Tuatara był prowadzony nie przez zawodowego pilota, ale przez właściciela samochodu, Larry'ego Caplina. Aby uniknąć ewentualnego błędu, tym razem prędkość monitorował precyzyjny sprzęt firm Racelogic, Life Racing, Garmin oraz międzynarodowego stowarzyszenia IMRA.

SSC North America prawdopodobnie spróbuje ponownie, ale na innym torze. Faktem jest, że długość odcinka, na którym odbył się ostatni wyścig, wynosiła zaledwie 3,7 kilometra, a na dłuższej drodze np. na 11-kilometrowym odcinku State Route 160 w Nevadzie SSC Tuatara ma szansę się przebić własny rekord.

Dodaj komentarz