Hypercar SSC Tuatara nigdy nie wziął bariery o 300 mil na godzinę nawet z trzema próbami

Jesienią SSC Jaroda Shelby'ego ogłosiło, że jego hipersamochód Tuatara był najszybszym samochodem produkcyjnym na świecie, osiągając podczas specjalnego wyścigu średnią prędkość ponad 500 kilometrów na godzinę. Co prawda nikt w to nie wierzył, ponieważ opublikowany film budził uzasadnione wątpliwości. Sceptycy mieli rację: teraz firma przyznała, że poprzeczka 300 mil na godzinę nigdy nie została złamana. Przynajmniej na razie.

W styczniu tego roku amerykański hipersamochód SSC Tuatara w trzeciej próbie potwierdził tytuł najszybszego seryjnego auta na świecie: podczas kolejnego wyścigu auto pokazywało średnią prędkość 455,3 kilometrów na godzinę (282,91 mil na godzinę), czyli o osiem kilometrów na godzinę szybciej niż poprzedni rekordzista – Koenigsegg Agera RS. Pierwsza próba ustanowienia rekordu miała miejsce jesienią ubiegłego roku – wtedy Tuatara podobno pokazywał średnią prędkość 508.73 kilometrów na godzinę, co wywołało wiele pytań ze strony sceptyków. Druga próba została podjęta w grudniu, ale nie powiodła się – średnia prędkość wynosiła 404 kilometry na godzinę. Po raz trzeci Tuatara zdołał pokazać bardziej przekonujący wynik, ale nie mógł zbliżyć się do wyników pierwszego wyścigu.

SSC oficjalnie przyznało , że hipersamochód nigdy nie przyspieszył do 331 mil na godzinę (532,93 kilometrów na godzinę) ani nawet 301 mil na godzinę (484,53 kilometrów na godzinę), wbrew twierdzeniom przedstawionym jesienią. Firma zauważa, że rozumie rozczarowanie fanów i nie zamierza się wycofywać, zamierzając nadal pokonać upragniony pasek 300 mil na godzinę, ale tym razem z pewnością musi być „przejrzysta, formalna i przekonująca”. Dodatkowo SSC podziękował za słowa wsparcia po kwietniowym wypadku, w którym padł autotransporter przewożący Tuatara.

Originally posted on 28 listopada, 2021 @ 5:48 pm

Dodaj komentarz