Ciężarówka „Ural-Next”. Z młotem kowalskim na nim, młotem kowalskim!

Dziękuję, drodzy czytelnicy „Wacomlab.pl”, udało się! Kto tam krzyczał, że plastikowy front nowego „Urala” to zawodny projekt? Aby udowodnić coś przeciwnego, musimy teraz stanąć w deszczu i obić drewnianą „kobietę” o nowy kaptur…

Od dawna wiemy, że Gazańczycy czytają komentarze naszych czytelników. Pracując nad projektem Ermak, inżynierowie z Niżnego Nowogrodu dokładnie przestudiowali recenzje pozostawione pod materiałem, aby podczas tworzenia Lawn-Next, w którym odrodził się Ermak, wzięto pod uwagę najbardziej rozsądne myśli komentatorów. A teraz specjaliści z Joint Engineering Center Grupy GAZ, w którym powstał najnowszy Ural-Next, podekscytowali się uwagami, że plastikowy przód wielotonowego pojazdu terenowego jest bezużytecznym rozwiązaniem.

Komentarze związane z naszym materiałem z moskiewskiej wystawy CTT-2015 „Nowa ciężarówka„ Ural-Next ”. Przełom, którego się nie spodziewano.” Istotą tego przełomu jest nagłe pojawienie się nowej generacji ciężarówek z maską firmy Miass: na gruntownie zmodernizowanym podwoziu klasycznego modelu 4320 zamontowano nowy silnik YaMZ i rosyjską skrzynię biegów ZF, zamontowano kabinę Gazelle-Next , do którego przymocowano wspomnianą komorę silnika wykonaną z materiałów kompozytowych. Okazał się niezwykle efektowny i bardzo nowoczesny. Ale czy jest niezawodny?

Uderzyć! Ciężki kawałek drewna odbija się od kaptura nie pozostawiając śladu. Kolejny cios – teraz mocniejszy, z oporem! Ponownie, na części z tworzywa sztucznego nie ma ani jednego śladu. Spójrz na zdjęcia: po „młotku sań” metalowy analog musiał zostać wysłany na wysypisko śmieci. Tak więc, wbrew opinii sceptyków internetowych, porzucenie metalu na rzecz SUV-a cargo to właściwa decyzja: plastik okazał się mocniejszy, a ponadto nie boi się korozji. Chociaż przedni zderzak jest „prawdziwy”, stalowy.

„Kuvaldometriya” to fascynujące zajęcie. Próbowaliśmy nawet uderzyć drążkiem w krawędź maski, ale część kompozytowa pozostała nienaruszona…

Na zderzaku nasi czytelnicy również „szli”: po co nam optyka „dwupiętrowa”? Odpowiedź brzmi: lepiej oświetlić drogę. W metalowym kanale znajdują się sekcje świateł mijania i drogowych, a także światła przeciwmgielne. „Latarki” na przednich błotnikach służą jedynie jako światła do jazdy dziennej i kierunkowskazy. Cała optyka jest uszczelniona, dolne „okrągłe” są chronione metalową kratką, a górne reflektory są pogłębione tak, że ich złamanie jest prawie niemożliwe.

Pędźmy przez krzaki, żeby to sprawdzić! Mieszkańcy Uralu tylko się uśmiechają: są pewni, że ciężarówka okazała się solidna pod każdym względem. I sami prowokują inne eksperymenty. Nie wierzysz, że plastikowe skrzydła mogą wytrzymać człowieka? Wsiadaj i skacz! Narzekałeś na premierze, że poręcze w kokpicie są kiepskie? Teraz spróbuj je oderwać. Obawiasz się, że optyka zostanie skrócona podczas jazdy przez brody? W pobliżu znajduje się strumyk o wymaganej głębokości! I radzą szturmować teren biegiem, zapewniając, że ten samochód nie ma się czego obawiać.

osiem

Oprócz „młota” (w galerii można zobaczyć jego wyniki) dziennikarzom proponowano „rozbijanie” nowych ciężarówek w inny sposób: przejeżdżanie po kamieniach, pokonywanie brodów i jazdę po polanach

Naprawdę nie ma się czego obawiać – skrzynia biegów 6×6, redukcja biegów, obecność blokad międzyosiowych i międzykołowych (cała ta ekonomia jest kontrolowana przez napędy pneumatyczne, więc nie ma już swędzących dźwigni pośrodku kabiny). Ale dla kierowcy … Jazda „Uralem” to klasyczny przypadek, gdy oczy się boją, ale robią to ręce. Start, skok, potem start na zboczu, a potem znowu skakanie… Zamiast mocnych ciosów – niespodziewanie miękkie lądowania: zawieszenie pewnie „połyka” gigantyczne wyboje, a drobiazgi „zjadają” pneumatyczne zawieszenie fotela.

Ponadto „Dalej” uderzył z przyspieszeniem: w plecy – pięć ton ziemi, a wywrotka w ogóle ich nie zauważa, przyspieszając niezwykle żwawo. Miej tylko czas, aby wrzucić biegi w 9-biegowej skrzyni! Prowadzenie, hamulce, dynamika – wszystko jest całkowicie lekkie. O środowisku wokół miejsca pracy nie trzeba mówić: wzorowa ergonomia i wiele przyjemnych „gadżetów” – uchwyty na kubki, osłony na butelki, tempomat, sterowanie radiem na kierownicy, elektryczne szyby…

Z tradycyjnym „Uralem” – bez porównania. Rodzina 4320 to ciasny, szczerze spartański kokpit, męski wysiłek przy sterowaniu i ścieżce dźwiękowej, jakby silnik przeżywał swoje ostatnie minuty, a przekładnia miażdżyła własne wnętrzności. A jak się trząść… Komfort? Ergonomia? Pod koniec lat 50., kiedy projektowano samochód, nie myśleli o tym, a potem przez pół wieku z rzędu wierzono, że szofer jest zobowiązany „znosić trudy i trudy”.

osiem

Z wnętrza jest tylko jedno uczucie – jakbyś siedział… w Gazeli wzniesionej wysoko nad drogą. Oprócz projektu kokpitu na zdjęciach można również zobaczyć dekorację autobusu zmianowego.

Najmocniej ucierpieli kierowcy samochodów (głównie instalacji dźwigowych), które eksploatowane były nie w przestrzeni roboczej, ale w ciasnych warunkach – ani widoczność, ani zwrotność nigdy nie były zaletami staruszka. A na długim 11-metrowym „Dalej” z nawisem ciała o długości prawie 3 metrów dziennikarze z łatwością napisali węża – a nawet na odwrót, a także wykonali inne „figury” na maleńkiej platformie. To prawda, że pomimo wygodnego systemu lusterek, tylny aparat nie zaszkodziłby dużemu samochodowi – tutaj należy.

Absolutnie nie na miejscu w Ural-Next jest pięciostopniowy Yaroslavl (można go zamówić zamiast ZF) – skoki dźwigni są ogromne, przełożenia nie są optymalne, a skrzynia biegów jest dość głośna. Jednak YaMZ ciężko pracuje nad ulepszeniem jednostki, a samo pojawienie się starej skrzyni na nowej ciężarówce stało się możliwe tylko dlatego, że samochody z Miass są często wykorzystywane do montażu różnych instalacji, gdy zadaniem auta jest prowadzenie pojazdu kilkaset kilometrów, a potem przez kilka miesięcy stoi bez ruchu. W tym przypadku „dziewięć kroków” po prostu nie jest potrzebny.

Kategorycznie nie podobały się też opony Omsk: ich możliwości terenowe są wręcz zbędne, a na asfalcie „jodełka” robi dużo hałasu. To prawda, że można zamówić cichsze opony KAMA lub drogie opony Michelin – ciekawe, że produkt francuskich producentów opon cieszy się stabilnym popytem wśród nabywców starego Uralu. Publiczność wydawała się dość bezpretensjonalna.

Z całą pewnością można powiedzieć, że nowicjusz zje sporą część rynku, który obecnie zajmuje KAMAZ z napędem na cztery koła. Również niektórzy przewoźnicy, którzy wybrali Scanię, Volvo i inne Renault, przeniosą się na Ural. Z Renault na Ural? "Dlaczego nie?!" – pytają ponownie przedstawiciele Grupy GAZ. A ta niespodzianka wcale nie jest ostentacyjna: w przypadku serii Renault K proszą o 120 000 euro (lub 7 430 000 rubli po aktualnym kursie wymiany), a na pokładzie Next jest prawie trzy razy tańszy – od 2 794 000 rubli.

Właśnie przez ten bród czołgał się solidny SUV, ale dla Uralu taką przeszkodą jest tylko płytka kałuża

Nawiasem mówiąc, po wersji 6×6 pojawi się lżejsza i bardziej kompaktowa modyfikacja 4×4, planowany jest również samochód 7-osobowy. Ale najważniejsze jest to, że Ural ciężko pracuje, aby stworzyć pół-terenowe ciężarówki z układem kół 6×4! Czy Ural jest gotowy na długo przyjeżdżać na place budowy? Będzie to wymagało poważnej pracy. Jednak nie zapomnieli, jak pracować w Miass: przeczytaj sekcję „Technika” i podziwiaj, jak wiele musieli zrobić, aby stary 4320 stał się nowym „Następnym”.

TECHNIKA

Ural-Next to nie tylko hybryda podwozia Ural i kabiny Gazela. Poniżej znajduje się lista głównych ulepszeń oryginalnego wózka 4320.

Dla najbardziej ciekawskich publikujemy slajdy przygotowane przez inżynierów z Uralu, które szczegółowo ujawniają istotę zmian

  1. Rama – z jednoczęściowym wzmocnieniem dźwigara, co znacznie zwiększyło jego sztywność i pozwoliło podnieść ładowność pojazdu do 13 ton;
  2. Silnik to całkowicie nowy rzędowy 4,4-litrowy „szóstka” o mocy do 312 KM. (możliwe zamówienie słabszych wersji) z serii YaMZ-530;
  3. Skrzynia biegów – 9-biegowa „mechanika” marki ZF (jako opcja można zamówić dobrze znany przewoźnikom „pięciostopniowy” YAMZ-1105);
  4. Osie i skrzynia rozdzielcza – „Ural”, ale zdolne do „trawienia” o 40% większego wejściowego momentu obrotowego, dzięki czemu niezawodność i żywotność skrzyni biegów wzrosły o 50%;
  5. Przekładnia kierownicza – ze zintegrowanym wzmacniaczem, niemieckiej firmy RBL, dzięki któremu zmniejszył się wysiłek na kierownicy, zniknął luz, poprawiła się stabilność;
  6. Hamulce – pneumatyczne (zamiast pneumohydraulicznych) oparte na komponentach Wabco, z automatyczną regulacją zasilania klocka;
  7. Kabina wykonana jest ze stali ocynkowanej, poddanej kataforezie zanurzeniowej, części upierzenia wykonane są z polimerów odpornych na uderzenia.

HISTORIA

Dodaj komentarz