Pierwszy tablet do obsługi komputera wpadł w moje ręce w roku 1990. Był to bodajże Apple Graphics Tablet, którego produkcja – wierzcie lub nie – zaczęła się w już roku 1979. Trudno było nazwać go graficznym, choć posiadał pewne możliwości rysunkowe. Oczywiście o wrażliwości na nacisk rysika nie było mowy. W tych historycznych czasach zarówno tablet, jak i piórko, były podłączone do komputera kablami.

Były to moje początki z komputerem, a tablet był moim pierwszym urządzeniem wprowadzającym. Nie było to może łatwe, ale na takim właśnie urządzeniu otrzymałem „na zakładzie” pierwszy trening. Dopiero po zmianie pracy przerzuciłem się na myszkę i zaprzyjaźniłem się z nią na następne 20 lat.

Przez ostatnie dwadzieścia dwa lata byłem kilkakrotnie i okazjonalnie proszony o wydanie opinii na temat używania tabletów graficznych. Jako rysownik z tradycyjnym wykształceniem (Akademia Sztuk Pięknych) podchodziłem z nadzieją do pomysłu rysowania bezpośrednio na ekranie za pomocą tabletów, jednak nigdy nie udało mi się przekonać ostatecznie do tej techniki pracy. Za każdym razem kończyło się to zwykłym ołówkiem, papierem i skanowaniem rysunku.

Brakowało mi wyczucia rysika, szorstkości papieru, skali szarości, czy kolorów, w końcu też nie mogłem się do końca oswoić z tym, że rysuje się gdzie indziej, a obraz powstaje gdzie indziej – czyli na ekranie.

Jeszcze w roku 2010, w wywiadzie, mówiłem: „Przez ostatnich kilkanaście lat próbowałem od czasu do czasu rysować przy użyciu tabletów. Myślę, że dla kogoś, kto spędził setki i tysiące godzin z ołówkiem, stalówką i pędzlem w ręku żaden tablet nie jest aktualnie akceptowalnym substytutem. Nic na razie nie jest w stanie zastąpić tekstury papieru i subtelnych możliwości klasycznych narzędzi…”

Pewnie z ostatnim zdaniem nadal bym się zgodził, ale czuję się zmuszony przyznać, że komfort pracy na tablecie w większości przypadków stał się dla mnie akceptowalny dzięki produktom firmy Wacom.

Od kilkunastu miesięcy jestem użytkownikiem tabletu.

Tablety graficzne firmy Wacom

Wacom wprowadził na rynek swoje pierwsze czułe na nacisk tablety w roku 1989. Już wtedy były rewolucją na rynku ze względu na stosowane technologie, między innymi bez bateryjny i bez kablowy rysik. Od tego czasu Wacom pozostawał firmą przodującą w produkcji tego typu urządzeń.

Intuos5 jest najnowszym produktem tej firmy i różni się od swojego poprzednika, Intosa4, wieloma ulepszeniami.

Przede wszystkim wygląd – firma odeszła znacznie od starego wyglądu, całkowicie pozbawiając nowe urządzenie błyszczących powierzchni, łatwo ulegających zabrudzeniom i nieprzyjemnych w dotyku przy dłuższym użytkowaniu. Intuos5 w całości jest matowy, a jego górna powierzchnia została wykończona tworzywem przypominającym w dotyku matową gumę.

Ponadto urządzenie jest bardziej płaskie i brakuje w nim klasycznych w wyglądzie guzików. Teraz funkcje obsługuje się, umieszczając palec w delikatnych, ale łatwo wyczuwalnych zagłębieniach.

Zrezygnowano też z wyświetlacza, pokazującego funkcje przycisków – ta informacja wyświetlana jest na ekranie komputera – i tylko wtedy, kiedy jest to potrzebne.

disp_ed-1
Układ funkcji wyświetlany na ekranie w momencie, kiedy palce spoczną na którymś przycisków funkcyjnych.

To znakomite rozwiązanie, ponieważ umożliwia ono przypomnienie sobie o funkcji naciskanego guzika bez odwracania oczu od ekranu.

Panel kontrolny umożliwia zaprogramowanie przycisków zgodne z upodobaniami użytkownika,podobnie, jak innych funkcji urządzenia.

panel1_ed
Panel kontrolny

Funkcje można również przypisywać do okrągłego przycisku umieszczonego pomiędzy dwoma rzędami przycisków zwykłych, czyli pierścienia dotykowego. To specjalny przycisk, ponieważ umożliwia płynną regulację parametrów pracy. Można nim zmieniać wartości numeryczne, lub – na przykład – płynnie regulować wielkość pędzla w aplikacjach „malarskich”.
Oczywiście można tworzyć komplety ustawień zarówno uniwersalne, jak przypisane do poszczególnych aplikacji.

panel2
Szybki dostęp do panela kontrolnego za pomocą przycisku umieszczonego na tablecie.

Jak zwykle, dodatkowe oprogramowanie można załadować ze strony producenta po zarejestrowaniu nowego produktu – jest to do wyboru jedna z trzech aplikacji do obróbki obrazu i szkicowania – Adobe Photoshop Elements 10, Corel Painter SketchPad lub Autodesk Sketchbook Express.

Jeszcze jedna nowość, to wrażliwość powierzchni roboczej nie tylko na dotyk rysika, ale również palców – a więc możliwość używania gestów do kontroli wielu funkcji programowych. Nowy Intuos5 TOUCH reaguje na dotyk jednym palcem, dwoma lub więcej – można pracować na przemian rysikiem i placami drugiej ręki, programując różne komendy.

Wacom zadbał też o ulepszenie powierzchni roboczej, dzięki czemu jest ona bardziej trwała i odporna na zarysowania. Nowa powierzchnia reaguje na 2048 stopni nacisku piórka – to też nowość.

Intuos5 posiada opcję wireless (montowany w obudowie modem można dokupić – jest taki sam jak prostszych tabletach z serii Bamboo); w wersji podstawowej Intuos5 podłączany jest do portu USB za pomocą kabla. Jak w poprzednim modelu, istnieje możliwość łatwego przystosowania urządzenia dla osób leworęcznych. Brak, co prawda, dwóch portów USB po obu stronach urządzenia, ale przy długości załączonego w zestawie kabla jeden port jest całkowicie wystarczający.

port2_ed
Podłączenie USB oraz komplet „wireless”. Widok przy zdjętych pokrywach maskujących – widać kieszenie na baterię i odbiornik/nadajnik. Tablet posiada również „kieszonkę” do przechowywania klucza.

Załączone oprogramowanie jest udoskonalone i posiada bogate możliwości dopasowania tabletu do potrzeb własnych, wraz z regulacją pochylenia rysika, swobodnym programowaniem klawiszy funkcyjnych, czy przełączaniem do czułości 1024 stopni – jest to użyteczne w przypadku starszych aplikacji, nie akceptujących 2048 poziomów nacisku.

Nowa seria Intuosów posiada tylko trzy wielkości tabletów – a więc mamy tu do czynienia z trzema wielkościami powierzchni roboczych:

  • mały – około 15 x 10 cm (prawie A6),
  • średni – około 22 x 14 cm (mniej więcej A5)
  • duży – około 30 x 19 cm trochę mniej niż A4).

Po moich doświadczeniach z poprzednim modelem stwierdziłem, że rozmiar średni będzie wystarczający do większości zastosowań.

Intuos5_Family_RGBed

Intuos5 w akcji

Mój nowy Intuos5 został do mnie przywieziony w eleganckim, płaskim pudełku z rączką. W środku znajdował się tablet, kabelek USB, modem do pracy bezprzewodowej z kluczem oraz rysik wraz z wygodną w użyciu podstawką.

intuos5wbox_ed

Podstawka ta jest jednocześnie pojemnikiem na dodatkowe końcówki do rysika – po jej odkręceniu znajdujemy 10 zapasowych końcówek (4 rodzaje) oraz prosty przyrząd do ich wymiany w rysiku.

pen_ed

Instalacja sterowników

Dostarczone oprogramowanie instaluje się w sposób typowy i nie ma z tym żadnego problemu, pod warunkiem, że postępuje się zgodnie z instrukcją. Zauważyłem, że nie należy montować oprogramowania z zainstalowanym modemem bezprzewodowym – lepiej go zainstalować w urządzeniu w momencie, kiedy została ukończona instalacja sterowników i wszystko działa jak trzeba.

Praca z rysikiem

Na początku nie zauważyłem różnicy w pracy rysika. Jednak po dłuższym użytkowaniu zauważyłem, że teraz tablet reaguje na o wiele delikatniejszy dotyk. Nic dziwnego, czułość reakcji na dotyk została również zmniejszona z 3 do 1 grama w nowym modelu.

Szczególnie polubiłem nie znane mi wcześniej końcówki rysika udające miękki ołówek – niestety zużywają się dość szybko. Myślę, że nie ma na to rady – coś, co jest szorstkie i miękkie, musi się ścierać. Dla bardziej oszczędnych użytkowników mogę polecić używanie zwykłej, typowej końcówki, która ma o wiele dłuższą żywotność i… przymocowanej do powierzchni roboczej kartki zwykłego papieru. Ja kartkę mocuję za pomocą taśmy do montażu kabli elektrycznych PVC – ma tę zaletę, że łatwo ją usunąć, nie pozostawia po sobie żadnych śladów i nie wchodzi w reakcję z tworzywem, z jakiego zbudowany jest tablet. Sposób ten sprawdziłem na Intuosie4, a w nowym modelu, jak widzę, sprawdza się równie dobrze. Kartkę wymieniam co 4-6 dni. Końcówkę używam już dwa tygodnie i jestem pewien, że jeszcze długo wytrzyma.

tipsed
Otwarta podstawka – widoczne zapasowe końcówki i urządzenie do ich wymiany

Wacom oferuje nie tylko kilka rodzajów końcówek, ale również kilka rodzajów wyspecjalizowanych rysików,na przykład rysik do kaligrafii, airbrush oraz rysik z wkładem do długopisu, którym naprawdę można pisać i rysować na papierze nałożonym na powierzchnię roboczą. Oczywiście w takim przypadku obraz powstaje jednocześnie na ekranie, jak w przypadku innych rysików.

Personalizacja pracy

Jestem bardzo zadowolony z możliwości programowania przycisków. Kilkakrotnie spotkałem się z opinią, że tablet nadaje się do programów retuszerskich i ilustracji, natomiast gorzej jest z aplikacjami 3D. Faktycznie, moje pierwsze próby z manipulowaniem obiektami 3D w wirtualnej przestrzeni nie mogą być określone stwierdzeniem „jak po maśle”. Wystarczyło jednak chwilę pomyśleć i zaprogramować klawisze funkcyjne, aby użytkowanie programu 3D stało się wygodne.

Przejście z myszki na tablet nie jest proste – trzeba się przestawić na kompletnie inną filozofię pracy z rysikiem. Jednak po kilku dniach ręka i mózg przywyka. Przyznam się, że myszkę odstawiłem kompletnie. Używam rysika nie tylko do ilustracji i obsługi programów graficznych, ale też nawigacji, obsługi systemu i programów 3D – słowem – do wszystkiego.

Ostatnio w pośpiechu chwyciłem za myszkę, która leżała wciąż na biurku i chciałem nią coś wykonać. Po kilku sekundach zaskakującego dyskomfortu chwyciłem za rysik i nagle… zrobiło się o wiele lepiej.

Podsumowanie

Można z pewnością dyskutować o tym, czy łatwiej obsługiwać system lub biurowe aplikacje rysikiem. W końcu okaże się pewnie, że to kwestia subiektywna lub kwestia przyzwyczajenia. Ale jeśli chodzi o możliwości ilustrowania, szkicowania lub obróbki – retuszu obrazu – przewaga rysika współpracującego z tabletem jest niezaprzeczalna. Tak więc mamy do czynienia z urządzeniem wprowadzającym zapewniającemu użytkownikowi o wiele większą skalę zastosowań.

Nie mam wątpliwości że rośnie dynamicznie grupa użytkowników tabletów: grafików i artystów tworzących obrazy przeznaczone do użytkowania w mediach komputerowych. Nie byłoby to możliwe bez takich właśnie urządzeń i bardzo cieszę się, że i ja, mimo wcześniejszych oporów, dołączyłem do tej grupy na stałe.

inlow
„Neandertalczyk” – pierwsza zabawa w ilustrację z nowym Intuosem

Intuos5 jest przykładem narzędzia ulegającego dynamicznej ewolucji, a firma Wacom uważnie śledzi opinie użytkowników, wprowadzając kolejne zmiany na lepsze.

Na mnie ten model sprawił wręcz kosmiczne wrażenie. Jest wyjątkowo solidnie i precyzyjnie wykonany, a nowe rozwiązania są w większości wygodniejsze, niż w poprzednich modelach. Polecam go każdemu, kto szuka lepszej opcji w porównaniu z myszką i każdemu użytkownikowi tabletów, szukającego najlepszego z możliwych obecnie na rynku narzędzi.

Zalety

  • Zwiększona czułość piórka
  • Ulepszone cechy fizyczne i wizualne urządzenia
  • Wprowadzenie wrażliwości na dotyk palcami
  • Możliwość pracy bez kabla (opcjonalny modem)
  • Kontrola nad funkcjami przycisków bezpośrednio na ekranie komputera
  • Zwiększona żywotność powierzchni roboczej


Wady

  • Dość długi czas budzenia w funkcji wireless
  • Reakcja na dotyk palcami i gesty wymaga silnego nacisku na powierzchnię roboczą
  • Ograniczenia w możliwości programowania gestów
  • Brak możliwości kopiowania ustawień pomiędzy aplikacjami
  • Brak automatycznego przestawiania się pomiędzy dwoma zakresami wrażliwości na nacisk piórka – w zależności od używanej aplikacji

Nowy Intuos5 Touch to następny bardzo udany krok w ewolucji tabletów Wacom. Wprowadzone ulepszenia zdecydowanie zwiększają komfort pracy, a samo urządzenie z pewnością należy do najlepszych wśród dostępnych na rynku. Mogę go ze spokojnym sumieniem polecić każdemu, kto oprócz typowych zastosowań biurowych używa komputera w sposób bardziej kreatywny.

Mateusz Stryjecki ideaextra.com